Sonett-Forum

Normale Version: Adam Mickiewicz: Sonety Odeskie - XIII.
Du siehst gerade eine vereinfachte Darstellung unserer Inhalte. Normale Ansicht mit richtiger Formatierung.
Adam Mickiewicz
1798 – 1855 Polen/Litauen


Sonety Odeskie

XIII


Pierwszy raz jam niewolnik z mojej rad niewoli:
Patrzę na ciebie, z czoła nie znika pogoda;
Myślę o tobie, z myœli nie znika swobodą;
Kocham ciebie, a przecież serce mi nie boli.

Nieraz brałem za szczęście chwileczkę swawoli,
Nieraz mię obłąkała wyobraźnią młoda
Albo słówka zdradliwe i wdzięczna uroda,
Lecz wtenczas i rozkosznej złorzeczyłem doli.

Nawet owę, gdy owę kochałem niebiankę,
Ileż łez, jaki zapał, jaka niegdyœ trwoga,
I żal teraz na samę imienia jej wzmiankę.

Z tobą tylko szczęśliwy, z tobą, moja droga!
Bogu chwała, że taką zdarzył mi kochankę,
I kochance, że uczy chwalić Pana Boga.



Sonette aus Odessa

XIII


Auf Anhieb war ich Sklave, hat sie mich gefangen.
Von Ihrer Heiterkeit ließ ich mich überraschen,
und nichts vermag den Anblick wieder fortzuwaschen.
Ist’s Liebe? Doch ich habe keinen Schmerz empfangen.

Ich such’ nicht, sie durch festen Zugriff zu erlangen,
will nicht die Illusionen schnür’n in engen Maschen
und falschverstand’nes Wort von deinen Lippen naschen.
Mein Glück ist ein naives, stilles Unterfangen.

Selbst dort, wo Engel blaues Firmament durchstieben
fallen Freudentränen, Furcht und Liebeswahn,
sind, meine Klage, ihrem Namen eingeschrieben,

doch macht es mich so glücklich; Dies ist meine Bahn:
Ehre sei den Göttern! Wer erlebt zu lieben
und geliebt zu werden, dankt dafür Gott Pan!



.
Referenz-URLs