Themabewertung:
  • 0 Bewertung(en) - 0 im Durchschnitt
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Adam Mickiewicz: Sonety Krymskie 14
#1
Polen 
Adam Mickiewicz
1798 – 1855 Polen/Litauen


Sonety Krymskie

XIV - Czatyrdach

Pielgrzym

U stóp moich kraina dostatków i krasy,
Nad głową niebo jasne, obok piękne lice;
Dlaczegoż stąd ucieka serce w okolice
Dalekie, i - niestety! jeszcze dalsze czasy?

Litwo! piały mi wdzięczniej twe szumiące lasy
Niż słowiki Bajdaru, Salhiry dziewice;
I weselszy deptałem twoje trzęsawice
Niż rubinowe morwy, złote ananasy.

Tak daleki! tak różna wabi mię ponęta!
Dlaczegoż roztargniony wzdycham bez ustanku
Do tej, którą kochałem w dni moich poranku?

Ona w lubej dziedzinie, która mi odjęta,
Gdzie jej wszystko o wiernym powiada kochanku;
Depcąc świeże me ślady czyż o mnie pamięta?



.

Tschatyr Dagh

Pilger:


Vor meinen Augen blühn die vollen Blumenlagen,
So zartes Lächeln und das schönste Strahl’n von allen
Himmeln, doch wollen die Gedanken heimwärts fallen.
In die Ferne. Warum, Herz, noch weiter klagen?

Litauens Wälderrauschen will ich mit mir tragen,
lieber als die Lieder Bajdars Nachtigallen;
Ein Schritt durch deine Sümpfe würde mir gefallen,
Ich hätte dafür manche Südfrucht ausgeschlagen.

So fern. So hoch ist, was mich anlockt, aufgehängt.
Warum schmerzt mich die Trennung immer noch aufs neue?
Die lieben Qualen, die ich suche, die ich scheue.

Am Lindenhof hat sie den Abschiedskuss verschenkt
und wir beschworen unsre Liebe und die Treue.
Ob sie bei frischen Vogelspuren an mich denkt?



.
Der Anspruch ihn auszudrücken, schärft auch den Eindruck.
Zitieren


Gehe zu:


Benutzer, die gerade dieses Thema anschauen: 1 Gast/Gäste